niedziela, 8 września 2013

Porażka na zamówienie!!! Podaliśmy się jak na tacy.




     Zagraliśmy jak „kelnerzy”. Tak można opisać skandaliczny mecz w naszym wykonaniu.  Zachowaliśmy się jak kelnerzy, którzy noszą na tacy obiadki w restauracji, bo tak serwowaliśmy w niedzielę Gryfowi kolejne brameczki. Zero jakiejkolwiek komunikacji w formacji defensywnej, jakby wszyscy byli niemowami począwszy od bramkarza kończąc na napastnikach. Dosłownie nikt nie potrafił się odezwać i podpowiedzieć. Do tego nie dość, że nas łoili w bramkach, to jeszcze odnieśliśmy dwie kontuzje. To dodatkowe nieszczęście. Można było odczuć brak napastników, którzy nie pojawili się na meczu z przyczyny pracy, a w obronie mieliśmy dziury jak w szwajcarskim serze. Sam mecz mógł się zakończyć inaczej, ale niestety nie daliśmy rady. Jedna porażka jednak o niczym nie świadczy. Zapewne akurat w tym dniu i z tym przeciwnikiem był to wypadek przy pracy. Przyda się teraz taki reset. Po prostu trenujmy i zapomnijmy o tym, co zrobiliśmy w Nowielinie. Musimy już myśleć się o najbliższej niedzieli, kiedy to przyjedzie do nas wicelider z Żarczyna, grający jak dotąd skutecznie z przodu i na zero z tyłu. A teraz wnioski wyciągamy i do pracy się bierzmy!




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza