poniedziałek, 4 listopada 2013
sobota, 26 października 2013
środa, 23 października 2013
Szczęście było blisko. Zabrakło zimnej krwi i doświadczenia.
Nie ma co ukrywać, że Polonia była lepszą piłkarsko drużyną. Piłka jednak ma to do siebie, że "papierowi" faworyci nie zawsze wygrywają. I właśnie z tego czerpaliśmy nadzieję, że nam się może udać. I długo na to wskazywało, gdyż to my schodziliśmy na przerwę z prowadzeniem.
sobota, 19 października 2013
Jutro na derby z Polonią marsz!
Ostatnie dwa zwycięstwa
naładowały pozytywnie nasze akumulatory. Nasz optymizm wzrósł, stąd narodziła się kolejna nadzieja na sukces w meczu z liderem ligi. Swoje frycowe już zapłaciliśmy, teraz każdy musi się z nami liczyć. Jesteśmy młodą drużyną i musieliśmy zapłacić za brak doświadczenia. Jesteśmy gotowi stawić czoła Polonii.
wtorek, 15 października 2013
Od 0:2 do przerwy do 4:2 na koniec . Zaskoczyliśmy! Bartek eksplodował.
Mamy pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. Jechaliśmy z nastawieniem na zdobycie 3pkt. Tak zawsze wypada podejść do każdego meczu. Niestety przebieg pierwszej połowy nie odzwierciedlił naszych nadziei. Inicjatywę mieli rywale, co przełożyło się im na dwubramkowe prowadzenie. Już w 7min. sędzia podyktował rzut karny, a sprawcę faulu, Sowińskiego, ukarał dodatkowo żółtym kartonikiem. Trener Błaszkowski nie chcąc ryzykować szybko dokonał zmiany. Do przerwy obraz gry się nie zmienił. Głównie broniliśmy się i próbowaliśmy nieudolnie kontratakować na bardziej "wilgotną" stronę boiska. Paradoksalnie strata drugiej bramki podziałała na nas mobilizująco, a na graczy Rosnowianki uspakajająco. Im bliżej pauzy, tym coraz bardziej łapaliśmy wiatr (wicher) w żagle.
Subskrybuj:
Posty (Atom)