sobota, 26 kwietnia 2014

Z optymizmem po 3 pkt. ruszamy do Widuchowej





      Powiało tej wiosny optymizmem. Po pierwszej wygranej w Steklnie z sąsiadem w tabeli, czas na pierwszy wyjazdowy mecz z gigantem serie B. A nie będzie łatwo, bo przeciwnik wyżej notowany, z którym jesienią przegraliśmy u siebie aż 0:4. Mowa oczywiście o Pro-Teamie z Żarczyna, chociaż mecz odbędzie się na gościnnym boisku Łabędzia w Widuchowej w niedzielę  o godz 12.00.  Żarczynianie to taki sam beniaminek rozgrywek jak my. Takie małe derby absolutnych beniaminków ligi. Na boisku sportowym w Widuchowej emocji nie powinno zabraknąć. Wicher w swoim obozie ma trenera, który w tamtej rundzie prowadził Pro-Team, co prawda krótko i do tego w okresie przygotowawczym, ale zawsze jego wiedza może przydać się kreśląc plan taktyczny na najbliższy mecz.
      Pro Team opiera się na zawodnikach niemal w 100 % mieszkających w Żarczynie. Myliłby się ten, kto postawi tezę, że oni nigdy i nigdzie nie grali. Są to głównie wychowankowie drużyn młodzieżowych A-klasowego obecnie KLUKS Krzywin, absolwenci tamtejszej krzywińskiej podstawówki. Drużyna powstała po rozłamie w klubie, gdy nowy zarząd postanowił oprzeć swoją politykę kadrową o armię zaciężną ze Szczecina. W przeszłości ci zawodnicy nabierali również doświadczenia w Orle Żelechowo, Energetyku Gryfino, GUKS-ie Widuchowa, Chrobrym Lisie Pole i Odrze Chojna.
      Wszyscy wierzymy, że scenariusz tego meczu zgoła ułoży się inaczej niż jesienią. o tym, czy tak będzie przekonamy się już w samo południe w niedzielę. Zapraszamy!!!

ZZPN oficjalnie informuje o wycofaniu Orła Żelechowo. Nowa tabela po anulowaniu wyników Orła!


UWAGA KLUBY! B Klasa gr.4

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Zdecydowana wygrana na inaugurację rundy wiosennej


         Niezbyt dobre wyniki meczów sparingowych, gdy drużyna po zmianach musiała zgrywać się na nowo oraz niepewność po zmianie  trenera nie nastrajały zbyt optymistycznie przed pierwszym wiosennym meczem. Obawy okazały się jednak bezpodstawne. Nasza drużyna okazała się być dobrze przygotowana do sezonu, a wynik 4:1 nad sąsiadem z tabeli z Nowielina, mówi sam za siebie. 

sobota, 12 kwietnia 2014

Sensacja w Gryfinie. Polonia remisuje 2:2 z Bonusem Rzepnowo

       Dziś późnym popołudniem Polonia Gryfino podejmowała Bonus Rzepnowo. Zamiast planowanego pogromu przeciwnika padł szczęśliwy remis dla zdecydowanego faworyta. Jak z tego widać, można powalczyć z każdym.

Jutro startuje liga. Gryf Nowielin na inaugurację


    Z nowym trenerem, nowym hymnem, nowymi zawodnikami i nowymi nadziejami przestępujemy do rundy rewanżowej sezonu 2013/14 w grupie IV B-klasy. Co prawda inne drużyny już tydzień temu zainaugurowały wiosenne boje ligowe, ale my ruszamy dopiero jutro. Niestety nasz niedoszły rywal - Orzeł Żelechowo - wycofał się przed startem rundy. Szkoda, bo to klub z tradycjami, który istniał nieprzerwanie od 1956 roku. 
     Jutro o 14.00 będzie wielka okazja do rewanżu za jesienną porażkę 2:4 w Nowielinie. W pierwszej kolejce Gryf ograł u siebie 4:1 Zryw Góralice.


środa, 23 października 2013

Szczęście było blisko. Zabrakło zimnej krwi i doświadczenia.


        Nie ma co ukrywać, że Polonia była lepszą piłkarsko drużyną. Piłka jednak ma to do siebie, że "papierowi" faworyci nie zawsze wygrywają. I właśnie z tego czerpaliśmy nadzieję, że nam się może udać. I długo na to wskazywało, gdyż to my schodziliśmy na przerwę z prowadzeniem. 

sobota, 19 października 2013

Jutro na derby z Polonią marsz!






      Ostatnie dwa zwycięstwa naładowały pozytywnie nasze akumulatory. Nasz optymizm wzrósł, stąd narodziła się kolejna nadzieja na sukces w meczu z liderem ligi. Swoje frycowe już zapłaciliśmy, teraz każdy musi się z nami liczyć. Jesteśmy młodą drużyną i musieliśmy zapłacić za brak doświadczenia. Jesteśmy gotowi stawić czoła Polonii.   

wtorek, 15 października 2013

Rosnowianka - Wicher: Bartek strzela karnego - krótkie video


Rosnowianka - Wicher Steklno 2:4 (13.10.2013) - fotorelac ja




Od 0:2 do przerwy do 4:2 na koniec . Zaskoczyliśmy! Bartek eksplodował.


      Mamy pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. Jechaliśmy z nastawieniem na zdobycie 3pkt. Tak zawsze wypada podejść do każdego meczu. Niestety przebieg pierwszej połowy nie odzwierciedlił naszych nadziei. Inicjatywę mieli rywale, co  przełożyło się im na dwubramkowe prowadzenie. Już  w 7min. sędzia podyktował rzut karny, a sprawcę faulu, Sowińskiego,  ukarał dodatkowo żółtym kartonikiem. Trener Błaszkowski nie chcąc ryzykować szybko dokonał zmiany. Do przerwy obraz gry się  nie zmienił. Głównie broniliśmy się i próbowaliśmy nieudolnie kontratakować na bardziej "wilgotną" stronę boiska. Paradoksalnie strata drugiej bramki podziałała na nas mobilizująco, a na graczy Rosnowianki uspakajająco.  Im bliżej pauzy, tym coraz bardziej łapaliśmy wiatr (wicher) w żagle.

środa, 9 października 2013

W końcu upragnione 3 pkt. Nie potrafiliśmy dobić "krwawiącego" rywala.

    Cieszą trzy punkty po 4 meczach bez zwycięstwa. Pięć strzelonych bramek to dużo, chociaż chciałoby się więcej, co najmniej dwa razy więcej. Nie potrafiliśmy jednak dobić zdekompletowanego, rannego i krwawiącego rywala. W sytuacjach podbramkowych wciąż raziliśmy nieskutecznością, a w środku pola nie potrafiliśmy w pełni zdominować gry, pomimo że rywal najczęściej grał z pominięciem drugiej linii. Coraz lepiej jednak gramy skrzydłami i prostopadłą piłką. Nie zapominajmy jednak, że Tywa nie zalicza się do potentatów Serie B, co dokładnie obrazują dotychczasowe wyniki i tabela.

sobota, 5 października 2013

W niedzielę podejmujemy Tywę Swobnica. Gorący doping jak najbardziej wskazany.


        Jutro, w niedzielę podejmujemy Tywę Swobnica, która gra  w tym sezonie bez szczególnych fajerwerków. Wicher zaś przed startem ligowego sezonu miał wysokie plany, ale boisko wyraźnie zweryfikowało pierwotne zamierzenia. Marzenia o zawojowaniu Serie B trzeba odłożyć już na przyszły sezon. Teraz niezbędne jest zbieranie doświadczenia i podnoszenie umiejętności indywidualnych oraz zgrywanie zespołu. 

wtorek, 1 października 2013

Wicher - Bonus fotorelacja (29.09.2013)



Wyrównanie rzutem na taśmę.


         Kolejny raz przekonaliśmy się, że ta liga jest bardzo wyrównana. Ciężko o punkty w każdym meczu. Walczymy, dajemy z siebie wszystko, nabiegamy się, a tu ledwo spada na nas 1 pkt. W żadnych przedsezonowych snach, taka fabuła nie powstała. Sprowadzeni zostaliśmy kolejny raz na ziemię. Trzeba było tym razem wielkiej determinacji i łutu szczęścia, aby zremisować i to na własnym boisku z sąsiadem w tabeli. Zmuszeni zostaliśmy spojrzeć na to tak, że nasza ambicja została wynagrodzona remisem i to w ostatnich chwilach meczu. Normalnie zyskaliśmy punkt, a nie straciliśmy 2.